Związek Nauczycielstwa Polskiego odsądził od czci i wiary minister Radziszewką za jej wypowiedź dotyczącą zatrudniania homoseksualistów w szkołach wyznaniowych. Czytają list ZNP przecierałam oczy ze zdumienia. Gdzie to niesie ludzi ideologiczna aberracja…

(http://wyborcza.pl/1,75248,8415285,Nauczyciele__Radziszewska_lamie_prawa_czlowieka.html.)

Talibowie postępu kroczą dumnie – jak owe pawie – w awangardzie lewicowej elyty. Albert Einstein mawiał, że dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota, choć nie był pewien, co do tej pierwszej. Oczywiście, że odmowa zatrudnienia homoseksualisty jest jego dyskryminacją! Tak samo jak zakaz głoszenia ideologii faszystowskiej i komunistycznej w sposób zasadniczy ogranicza wolność słowa! Żeby była jasność – nie stawiam znaku równości pomiędzy homoseksualistami a faszystami, więc nie wysilajcie się Państwo na cięte riposty. A może tak do grona profesurów przyjmować bez dyplomów ukończenie uczelni wyższych? Niech uczą, a co nam tam! William Wharton, amerykański pisarz skreślił słowa: „Na co człowiekowi świstek z napisem, że studiował, lizał d(…) profesorom i opierd(…) się przez 4, 6 czy 8 lat? […] Jakie to wszystko głupie. Przecież jak coś umiesz, to umiesz – nie umiesz, to nie umiesz. Co ma do tego szkoła i papierki?”. No, postąpcie towarzysze nauczyciele odważnie krok dalej… Ku świetlanej przyszłości. Aha, i ważne żeby w Kościele Katolickim spowiadać mógł każdy, nawet Nergal A może tylko Nergal…

Dorota Arciszewska-Mielewczyk

P.S. Słowa wulgarne wykropkowałam w ramach osobistej cenzury..