Bliżej nikomu nieznany grajek oświadczył, że na przednówku Wielkanocy dokona publicznego podarcia Biblii. „Mam do tego prawo. Wolność słowa, wolność do wyrażania moich poglądów, wyrażania co w duszy artysty gra, gwarantuje mi ustawa zasadnicza. Zresztą nic nikomu do tego. Podarcie Biblii odbędzie się na terenie prywatnym” – powiedział bliżej nikomu nieznany grajek. Jego inicjatywę poparła performerka Dorota N., która swojego czasu powiesiła męskie genitalia na krzyżu, jako swoisty protest przeciwko ciemiężeniu kobiet w świecie chrześcijańskim. Murem za grajkiem stanęła nasza złota młodzież, która na Krakowskim Przedmieściu skakała, – co prawda chwiejnie, ale jednak – w rytm hasła: „Jest krzyż jest impra”. W obronę bliżej nikomu nieznanego grajka włączyła się legenda opozycji demokratycznej Władysław F.oraz szereg bliżej znanych oraz nieznanych osób w kraju.

Na zapowiedź nikomu nieznanego grajka – zresztą, czego można się spodziewać po czarnych – niespodziewanie gwałtownie zareagował Watykan: „Będziemy mieli do czynienia gestem ciężkiej obrazy księgi, uważanej na całym świecie za świętą – czytamy w oświadczeniu Stolicy Apostolskiej”. Również rząd polski wyraził zaniepokojenie zapowiedzią nikomu bliżej nieznanego grajka: „To jest prowokacja, która pokazuje brak szacunku wobec religii chrześcijańskiej” – powiedział Paweł Graś, rzecznik rządu i wezwał bliżej nikomu nieznanego grajka, by się w porę opamiętał. Premier Tusk wystosował apel o podobnym brzmieniu i oświadczył, że zaraz po meczu zajmie się tą sprawą. Według niepotwierdzonych źródeł oficerowie ABW odwiedzili już naszego bohatera, ale cel tej wizyty okryty jest tajemnicą. Według ostatnich informacji bliżej nikomu nieznany grajek podtrzymuje wolę podarcia Biblii. W tym stanie rzeczy premier Tusk wydał oświadczenie, w którym czytamy m.in.: „Mam nadzieję, że wysłucha Pan apelu ludzi, którzy proszą o zaniechanie swoich planów”. Premier Tusk oświadczył także, że to, co planuje bliżej nieznany nikomu grajek jest sprzeczne z „naszymi wartościami” i wskazał w tym kontekście na tolerancję, którą Rzeczpospolita szczyci się od wieków. Niespodziewanie Warszawa otrzymała wsparcie od szefowej dyplomacji UE Catherine Ashton, sekretarza generalnego ONZ Ban Ki Muna, sekretarza generalnego NATO Andersa Fogh Rasmussena,  kanclerz Niemiec Angeli Merkel. Przywódcy świata wystosowali dziesiątki listów do premiera Tuska popierając stanowisko polskiego rządu. Interpol chciał nawet ogłosić alarm, ale w porę sobie przypomniano, że tu nie chodzi o Koran, a jedynie o Biblię.

Bliżej nieznany nikomu grajek wydał oświadczenie, że nie ulegnie żadnej presji. Polecenia otrzymuje od samego Pana Ciemności. I to tylko w formie pisemnej. Według ostatnich wiadomości, ale z dobrze poinformowanych źródeł – bliżej nikomu nieznany artysta nie nawiązał kontaktu ze swoim szefem, tym bardziej nie otrzymał żadnej decyzji na piśmie.

A może coś mi się pomieszało…