Cóż to była za przygoda! Rejs Niepodległości zakończony, Dar Młodzieży w porcie macierzystym. Żegnaliśmy go bardzo słonecznego dnia, witaliśmy nie mniej pięknego – było lekko mgliście, ale jakże klimatycznie! Jestem pełna radości, że nasza młodzież wróciła szczęśliwie do domu po wielotygodniowym rejsie – przypominam, że załoga była rotacyjna . To naprawdę niesamowity projekt, w który wierzyliśmy od samego początku i cieszę się, że udało się go zrealizować ze wspaniałymi efektami. Nasi liczni ambasadorowie pokazali światu jak piękna jest Polska. Pokazali, że Polacy są jak najpiękniejszy żaglowiec świata – o smukłym profilu, eleganckim chodzie, łagodnej sile oraz nienasyconej żądzy wędrowania, docierania do celów, które sobie obraliśmy. Rzeczpospolita mając takie dzieci jak uczestnicy Rejsu, może śmiało i odważnie patrzeć w przyszłość. Będziemy hartować kolejne pokolenia tak, by żadna burza, żadna nawałnica nie były dla nas straszne. Mamy nieustającą wolę stawiać żagle na maszt i płynąć ku nowym, nieznanym lądom. Tylko realizując nasze marzenia możemy wybudować trwały dom, w którym będziemy chcieli mieszkać, do którego będziemy chcieli wracać. Dar Młodzieży – zgodnie z zapowiedzią Ministra Marka Gróbarczyka doczeka się swojego następcy . Tymczasem świętujemy powrót naszych bliskich do domu. Zdjęcia mówią wszystko – zachęcam do obejrzenia galerii autorstwa Szymona Rybczyńskiego, dostępnej TUTAJ.