W najbliższym czasie nastąpi zmiana na stanowisku przewodniczącego tzw. Związku Wypędzonych. Erikę Steinbach ma zastąpić (ponoć postępowy) Bernard Fabritius. Jeszcze nie przewodniczący (a już) powiedział – cytuję z pamięci – „Nie mam nic do Polaków, ale zadośćuczynienie wypędzonym się należy”. Odpowiem p. Fabritiusowi tak: „Nie mam nic do Niemców, ale zadośćuczynienie Polakom się należy”. Gdyby p. Fabritius nie wiedział co mam na myśli, to zapraszam do Polski. Oprowadzę Pan po miejscach (niech Pan zarezerwuje sobie miesiące), gdzie spoczywają szczątki setki tysięcy Polaków, którzy wcale nie zostali skądś wypędzeni, oni zostali brutalnie zamordowani i zakopani w bezimiennych jamach. Tak, ma Pan rację – porozmawiajmy w końcu o zadośćuczynieniu!