MON zapowiedziało, że nie będzie przydzielało asysty kompanii honorowej w czasie pogrzebów komunistycznych oficerów. Rychło w czas – 25 lat po odzyskaniu niepodległości. Ręce opadają. Nie ma pieniędzy, by finansować ekshumacje na „Łączce”, a znajdują się na uroczyste odprawy ludowych utrwalaczy. Sprawa była już wiele miesięcy temu zgłaszana przez posła Bartosza Kownackiego. Pilnie postulowano o działanie MON. Nic się jednak wtedy nie działo, dopiero kiedy wybuchła była wrzawa medialna – podjęto działania. Nie mam najmniejszej wątpliwości, że zwolnienie dwóch oficerów z garnizonu koszalińskiego jest próbą zamiecenia sprawy pod dywan. Tutaj odpowiedzialność powinien ponieść osobiście minister Siemoniak. Jego dymisja byłaby najlepszym (honorowym) rozwiązaniem. Byłaby,ale jak się domyślamy nie będzie… Apeluję do żołnierzy, zwłaszcza tych niższych rang, nie wykonujcie rozkazów, które godzą w żołnierski honor!