Czym jest mowa nienawiści? W tej dziedzinie ekspertami są wszelkiej maści politycy lewicy, Rzecznik Praw Obywatelskich oraz ex-premier Ewa Kopacz, która swojego czasu z przytupem zainaugurowała akcję HejtStop. Musi być ekspertem w tej dziedzinie, bo po ostatnim audycie rządów PO/PSL (choć niektórzy twierdzą, że przez osiem ostatnich lat rządziły Polską dwa PSL-e, jeden wiejski, drugi miejski) oświadczyła: ” Miałam dwa wnioski, kiedy słuchałam ministra Macierewicza – stwierdziła była premier. – Może zbyt pochopnie obśmiałam i zlekceważyłam sprawę oddziaływania fal elektromagnetycznych, bo może trzeba się tym zająć – mówiła. Drugi wniosek? W jednym mogę się zgodzić z ministrem Radziwiłłem, że nakłady na psychiatrię trzeba zwiększyć” – dodała Kopacz. Żadnego merytorycznego odniesienia do zarzutów, tylko zgrany zestaw inwektyw. Oczywiście nie ma to nic wspólnego z mową nienawiści, bo ona występuje tylko wówczas, gdy mówi min. Macierewicz, ale gdy druga strona obraża szefa MON, to mamy do czynienia z językiem miłości. Mój znajomy mówi, że lewica (a więc również PO) funkcjonuje w oparach absurdu, co najlepiej widać do Stefku „Osiem Kul” Niesiołowskim, z którym widocznie była premier leży na jednej sali.   Do ludzi używających języka miłości dołączył Lech Wałęsa: „Powiem tak: paru ludzi zaaresztujecie, ale wy prawie wszyscy będziecie aresztowani w swoim czasie. […] Kiedy przestanie działać populizm, wtedy jest wasz koniec, i to koniec albo demokratyczny, przez referendum poddajecie się, albo będziecie po prostu z okien wyskakiwać. Ja ostrzegam ich, że kto mieczem wojuje, od miecza ginie” – grzmiał Wałęsa. Wspomniany już wcześniej mój znajomy mówi, że Wałęsa bredzi i że to jest w jego przypadku dolegliwość nieuleczalna. No tak, ale on (ten mój znajomy) polityka czynnie się nie zajmuje, zaszył się na wsi, gdzie potyka się z tamtejszym PSL-em okopanym w gminie. Tymczasem politycy PiS-u, po słowach Wałęsy mogą czuć się zagrożeni. Proszę zwrócić uwagę, że nie jeden wyskoczy z okna, a wielu. Czyżby miałby nas dopaść zbiorowy samobójca?! I co na to wszystko Rzecznik Praw Obywatelskich? Nic, ale po panu Bodnarze się nie spodziewajmy reakcji. Jakby (na przykład) Wałęsę zagrożono, że kiedyś wyskoczy z okna, a w międzyczasie zmienił płeć, kolor skóry oraz wstąpił w związek partnerski z Mieczysławem W., to wówczas i owszem p. Bodnar obudził się z zimowego snu i wykazał swoja aktywność. Żeby sprawa była jasna, ani nie chcę, by Wałęsą czy p. Kopacz zajmował się p. Bodnar czy prokurator, bo to mija się z celem. W jednym przypadku (wałęsa) potrzebne są silniejsze leki lub ich kompleksowa zmiana, w drugim (Kopacz) jest to ocena jej wyborców, którzy już raz kopali w nią „metr w głąb”. A po tym było głupio.

Jednym słowem mowa nienawiści występuje wówczas, kiedy my krytycznie oceniamy ich, a kiedy oni krytycznie oceniają nas, to jest mowa miłości.