Karnawał w Kolonii ochraniało 2,5 tys. policjantów, dwa razy więcej niż rok temu. Policja robiła wszystko, by zapobiec powtórce sytuacji z Sylwestra, gdy doszło do napaści seksualnych i rabunkowych na niemieckie kobiety. Miasto zainwestowało niemal pół miliona euro(!) w personel i środki bezpieczeństwa. Zmobilizowano ponad 800 strażaków i sanitariuszy. Na placu między dworcem głównym a katedrą działał punkt pomocy dla napastowanych kobiet.
Na karnawałowej paradzie w zapustny poniedziałek (Rosenmontag) nie było odniesienia do zamachu na „Charlie Hebdo”. Z jakiego powodu??? Ze względów bezpieczeństwa! Tuż po zapoznaniu się z projektem, Komitet Karnawałowy w Kolonii skonsultował się z policją. Policjanci przygotowali specjalną koncepcję bezpieczeństwa, zgodnie z którą platformie „Charlie Hebdo” miały towarzyszyć zakamuflowane siły specjalne. Obawy kolończyków, wśród nich karnawałowiczów, że platforma i jej otoczenie może być celem zamachu terrorystycznego, okazały się jednak zbyt poważne. – Niepokój ten traktujemy nadzwyczaj serio – podkreślił koloński Komitet Karnawałowy i platforma została…wycofana. Swoją drogą- bez żalu.
Tak, to się dzieje w Niemczech! W kraju, który do tej pory uchodził za przewidywalny, a jego politykę określano jako długofalową i przemyślaną. Przyznaję szczerzę, że sama byłam o tym głęboko przekonana! Dzisiaj jeżeli chcemy o jakimś państwie powiedzieć, że jest chwiejne, to możemy – bez cienia wątpliwości, wskazać na naszego zachodniego sąsiada i ukuć powiedzenie: „Bystry, jak Niemiec po Sylwestrze”, co byłoby odpowiednikiem naszego: „Mądry Polak po szkodzie”.
No dobrze, ale czy tylko Niemcy wykazują się brakiem daleko idącej roztropności? Oczywiście, że nie! Ponad 100 tys. policjantów i żandarmów zmobilizowano do czuwania nad bezpieczeństwem świętujących we Francji nadejście Nowego Roku!!! Na posterunku w noc sylwestrową we Francji było także niemal 40 tys. strażaków. Nie wiem, ile to kosztuje, ale przypuszczam, że budżet Francji został w poważnym stopniu nadwyrężony.
Śp. Stefan Kisielewski, polski prozaik i publicysta mawiał: „Socjalizm jest to ustrój, w którym bohatersko pokonuje się trudności nieznane w żadnym innym ustroju!”. Otóż socjalistyczna zachodnia Europa najpierw tworzy sobie problem, a później go bohatersko zwalcza. Nie szczędząc gorsza zwłaszcza, że jest to grosz podatnika, z którym elity już dawno utraciły kontakt. Dlatego też takie tam zdziwienie, że siły skrajne uzyskują tak szerokie poparcie.
Chcę powiedzieć, że zachodnie elity posiadają jakiś intelektualny defekt, który pcha tamte społeczeństwa do samozagłady. Przykład? Szwedzkie feministki zorganizowały akcję pt. „Nie brońcie nas, gdy będziemy gwałcone”. Mój znajomy skomentował to tak: „Ok, to ich sprawa, ale jeżeli ktoś zbliży się do Polek, to chwycę za bejsbola”. Mam nadzieję, że polska prokuratura nie wytoczy mu (mojemu znajomemu) sprawy! Będę za niego ręczyła, jak za pana Pudzianowskiego, jeżeli tylko zostanie mu postawiony zarzut.