– Polityczne, intelektualne i medialne elity w Europie toczą wojnę – taką tezą postawił Vaclav Klaus były prezydent Czech. – Niestety wojna znów tu jest. Ale tym razem dotyczy całego naszego kontynentu. Były prezydent Czech podkreślił, że zachowanie europejskiej kultury i cywilizacji jest zagrożone z powodu masowego napływu imigrantów.
Tylko głuchy i ślepy na fakty może zaprzeczyć słowom Vaclava Klausa, no i – powołując się na słowa klasyka – cykliści oraz wegetarianie. Europa zachodnia jest jałową pustynią, która unicestwiła chrześcijańskie dziedzictwo, tym samym straciła – na własne życzenie – swoją tożsamość. Do rangi symbolu urastają apele (a może rady?) tamtejszych polityków, którzy proszą swoich rodaków, by swym wyglądem…nie prowokowali imigrantów! Tymczasem Angela Merkel „idzie w zaparte”, gdy inni mówią zamknijmy drzwi przed masowym napływem imigrantów, niemiecka kanclerz wkłada nogę między nie a futrynę, stanowczo mówiąc „nein”.
Na wiosnę do Europy ruszy nowa fala imigrantów, wówczas musimy być gotowi na ogromną presję, jakiej zostanie poddana Polska, jeżeli nie zgodzi się na przyjęcie kilkudziesięciu tysięcy (na początku) imigrantów. Będziemy atakowani z zewnątrz i wewnątrz (szczególnie ten ostatni kierunek przybierze charakter białej gorączki i ślinotoku), naciski będą biskie szantażowi: albo ich przyjmiemy, albo „koniec strefy Schengen” lub „nie dostaniecie pieniędzy z UE”. Musimy być odporni na tę groźby, bo nade wszystko ważniejszy jest zdrowy rozsądek, który stoi w opozycji do eksperymentu pani Merkel. Ktoś musi to w końcu w Polsce powiedzieć: Tak, jesteśmy gotowi do poświęceń w imię bezpieczeństwa naszych dzieci i wnuków. Strefa Schengen? Trudno, jeżeli będziemy musieli starać się o wizy, pokazywać paszporty na granicach, to będziemy to robić. Ludzie chcący wyjechać do USA muszą starać pod amerykańską ambasadą. Da się przeżyć? Da, a wybuch bomby rzadko. Nie dacie nam pieniędzy? Mówi się trudno. My damy wam pieniądze i niech oni was w sylwestra tam „kulturowo” ubogacają. Żeby sprawa była jasna, wszystkie Niemki, które poproszą o azyl w Polsce powinny go natychmiast otrzymać.
Zachodnia Europa popija cykutę i doprasza nas do biesiady. Nie ma na to naszej zgody. Nie będziemy ćwiczyć polskich żołnierzy i policjantów, by pacyfikowali antyemigracyjne demonstracje Polaków! Berlin musi w końcu zauważyć, że w Warszawie nie rządzi Platforma Obywatelska, która była gotowa wykonać każde polecenia niemieckiego pana. Ten czas – szczęśliwie – mamy już za sobą.
Ktoś może powiedzieć, co ta Arciszewska pisze, a Arciszewska odpowie cytatem z Muammara al Kadafiego, który w 2006 r. powiedział: „Istnieją znaki, że Allah udzieli wielkiego zwycięstwa islamowi w Europie. Bez mieczy, bez karabinów, bez podbojów. Niepotrzebni są nam terroryści, nie potrzebni samobójcy. 50 milionów muzułmanów [w Europie] przekształci ją w muzułmański kontynent w ciągu kilku dziesięcioleci”.
Lepiej płacić zachodniej Europie pieniędzmi czy też okazywaniem paszportów niż własną krwią.