Dziesiątki kobiet w kilku niemieckich miastach padło ofiarą napadów, kradzieży oraz molestowania seksualnego. Dwie miały zostać zgwałcone. Według policji za ataki odpowiedzialne są grupy młodych mężczyzn, wyglądających na imigrantów. Przypomnijmy, że do ataków doszło w Kolonii, Hamburgu i Stuttgarcie. Schemat ataków we wszystkich miastach był podobny. Grupy złożone z kilku-kilkunastu mężczyzn osaczały kobiety, napastowały je seksualnie, a następnie okradały. Ileż to razy słyszeliśmy, że nic tak nie ubogaca państwa, jak multi-kulti, czyli mieszanka różnych kultur, w tym (tej uniwersalnej, co zostało utrwalone m.in. w filmie „Królestwo Niebieskie”) arabskiej. Właśnie przekonały się o tym dziesiątki Niemek, które w sylwestrową noc wyszły na ulice miast, by przywitać Nowy Rok. Tam też zostały zaatakowane przez zorganizowane (jak się wydaje) grupy mężczyzn o śniadej cerze, posługujący się „innym niż niemiecki lub angielski” językiem – jak zeznała później jedna z poszkodowanych. Co ciekawe, przez kilka dni niemieckie media nabrały wody w usta, no bo jak tu napisać, że „bliscy nam sercu” imigranci napadają na Bogu ducha winne kobiety, dotykają je, rozbierają, okradają i gwałcą. No jak? Na specjalnej konferencji prasowej burmistrz Kolonii zaapelowała do młodych Niemek o szczególną ostrożność. Stwierdziła, że kobiety powinny przyjąć specjalny „kodeks postępowania”, żeby zapobiec kolejnym ewentualnym atakom. Zaapelowała, by mieszkanki Kolonii trzymały się na „odległość wyciągniętego ramienia” od obcych, po mieście chodziły w grupach, w razie zagrożenia prosiły przechodniów o pomoc i zgłaszały się na policję, jeśli do napaści dojdzie. Pani burmistrz mówiła te słowa na poważnie. Oto logika zachodnich elit, na końcu której zaproponują tamtejszym kobietom, by ubierały się w burki. W ten sposób nie będą drażniły swoich muzułmańskich sąsiadów. Gdyby ktoś pomyślał, że opary absurdu unoszą się jedynie nad Berlinem, śpieszę wyprowadzić z błędu. W sobotnim „Drugim śniadaniu mistrzów” (program w TVN24) wystąpił Wojciech Pszoniak, aktor znany z tego, że w zaparte popiera PO i ex-prezydenta Komorowskiego. Otóż p. Pszoniak – tak jak go rozumiałam – uważa, że seria napadów na niemieckie kobiety jest wynikiem jakiejś prowokacji…Czyjej, nie podpowiedział, ale podał przykład jakiegoś członka francuskiego Frontu Narodowego, który podpalał samochody, by później skierować podejrzenia na imigrantów. Proszę przeczytać, to jeszcze raz. Wiem, to się – za przeproszeniem – kupy nie trzyma, ale p. Pszoniak widocznie wierzy w to, że jakieś siły (chyba) faszystowskie wprowadziły na ulice setki imigrantów, by ci w sylwestrową noc atakowali kobiety!!! Nie pierwszy raz lewica próbuje zaklinać rzeczywistość, malować odwrócony obraz, by ukryć kompletną klęskę swoich idei, które w tym przypadku nazwano multi-kulti. Dzisiaj, razem z obywatelami niemieckimi (wszak jesteśmy w jednej europejskiej rodzinie) musimy zapytać tamtejsze elity polityczne oraz dziennikarzy: Co się z wami dzieje!? Co dzieje się z waszą demokracją!? Czy jesteście w stanie zapewnić bezpieczeństwo swoim obywatelom??? A w końcu, czy potrzebujecie od nas jakieś pomocy? Polska powinna udzielić Niemcom wsparcia w obszarach, które wcześniej opisałam, bo prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Jednocześnie apeluję do niemieckich władz o zapewnienie ochrony miejsca wiecznego spoczynku pierwszej królowej Polski Rychezy Lotaryńskiej, która spoczywa w murach katedry kolońskiej. Jeżeli prawdą jest, że muzułmanie bezcześcili mury katedry, to Polska powinna partycypować w systemie ochrony katedry.