Wiedeńska policja poinformowała o podwyższonym stanie gotowości w związku z ostrzeżeniami zagranicznego wywiadu o możliwych atakach terrorystycznych między Świętami Bożego Narodzenia a Nowym Rokiem. Zachodnia Europa zafundowała sobie sytuację, z której – moim zdaniem – nie ma dobrego wyjścia, w ogóle nie ma wyjścia. Jednak nie należy zapominać, że jeszcze nie tak dawno w Polsce rządziła koalicja, która chciała tę samą sytuację eksportować nad Wisłę. Musimy zrobić wszystko, by nasz kraj był bezpieczny, nie możemy ulegać żadnym zewnętrznym jak i wewnętrznym naciskom do przyjęcia imigrantów!
Na Pasterkach hierarchowie Kościoła katolickiego odnieśli się do problemu uchodźców. – Pomoc jest konkretem miłości miłosiernej – mówił kard. Kazimierz Nycz podczas pasterki w parafii św. Marii Magdaleny na stołecznym Wawrzyszewie. – Ci stojący u wrót Europy ludzie, którzy zostali wyrzuceni ze swoich domów, którzy koczują jako uchodźcy kolejny już rok, są wielkim wezwaniem dla Europy i dla Polski, ale są też wielkim testem i próbą dla chrześcijaństwa – powiedział kard. Nycz.
Kardynał Nycz ujął problem najlepiej jak było można. My, chrześcijanie mamy obowiązek niesienia pomocy potrzebującym – zwłaszcza prześladowanym braciom i siostrom w wierze. Dlatego, gdy rząd Beaty Szydło mówi o tym, że wywiąże się z deklaracji złożonych przez gabinet Ewy Kopacz, to mam nadzieję, że procedury weryfikacyjne będą tak skonstruowane, iż uniemożliwią wjazd do Polski osobom niepożądanym. Polska powinna przyjmować tylko prześladowanych chrześcijan! Muzułmanie niechaj „ubogacają” Europę Zachodnią. Ktoś może zarzucić mi brak tolerancji i wrażliwości na cierpienie innych. Chcę z góry zaznaczyć, iż uważam za wielki honor dla Rzeczpospolitej, że w Jej granicach żyją polscy Tatarzy, nasi bracia – wyznawcy Allaha. Jeżeli jednak ktoś nie rozumie kontekstu historycznego, dynamiki zmian, jakie obecnie zachodzą na świecie, to niech sobie naszymi Tatarami – przepraszam za to określenie – gęby nie wyciera. Sądzę, że oni sami są zaniepokojeni radykalizacją postaw niektórych muzułmanów.
Dzisiaj ważny jest medialny przekaz, bo to on kształtuje poglądy większości. Abp Wiktor Skworc w czasie pasterki przywołał dramatyczny obraz martwego chłopca wyrzuconego we wrześniu 2015 r. na brzeg. – To zdjęcie wstrząsnęło; przemówiło bardziej niż miliony słów polityków; zmieniło myślenie i nastawienie do tych, którzy z Bliskiego Wschodu, z Syrii uciekali przed wojną, wchodząc do naszego domu, do Europy – mówił metropolita katowicki.
Jego ekscelencja posłużył się pewną kalką, która jest nam cały czas narzucana przez media głównego nurtu. Mało kto sięga do źródeł. Nikt już dzisiaj nie pamięta, że ten mały (niewinny) chłopiec i jego ojciec nie byli żadnymi uchodźcami, a imigrantami, którzy przez ostatnie trzy lata żyli w Turcji, aż w końcu ojciec postanowił przedostać się do sytej Europy. Dziecko poniosło konsekwencję jego decyzji.
Jednak odpowiedzialnych za ten stan rzeczy należy szukać gdzie indziej i znacznie wyżej. W Berlinie rządzi pewna pani, która powiedziała (bez konsultacji z innymi państwami UE) „przyjeżdżajcie, my was przyjmiemy”. Właśnie Angela Merkel jest odpowiedzialna za śmierć tego chłopca! Jest również odpowiedzialna za to (oczywiście pośrednio), że Austriacy będą witać Nowy Rok z duszą na ramieniu!