Oni są naprawdę groźni! Nie, nie chodzi mi o dżihadystów, a o polityków PO/PSL. Polska przyjmie dwa tysiące uchodźców z Afryki. Taką deklarację złożył wiceminister spraw wewnętrznych Piotr Stachańczyk w Luksemburgu podczas nieformalnej obrady szefów resortów. Jednocześnie min. Stachańczyk zapewnił, że nasze służby będą współpracowały ze swoimi odpowiednikami w Europie Zachodniej, by wyeliminować potencjalne zagrożenia, jakie niesie ze sobą fala islamskich imigrantów. Gdy to słuchałam nie wierzyłam własnym uszom! Rząd polski nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa własnym ministrom, których podsłuchują kelnerzy roznoszący ośmiorniczki, a jednocześnie min. Stachańczyk zapewnia nas, że stworzy skuteczną tarczę przeciwko terrorystom!!! Powoływanie się na doświadczenie zachodnich służb też jest funta kłaków warte, bo co chwiala na zachodzie dochodzi do aktów terroryzmu. I stawiam dolary przeciwko orzechom, że ten proces będzie przybierał na sile, wraz ze wzrastającą liczbną imigrantów. Przecież islamiści nawet tego nie kryją, że wprowadzają w  rzesze imigrantów przeszkolonych bojowników.

Kilka dni temu w internecie opublikowano nagranie z polskiego ośrodka dla uchodźców w Lininie na Mazowszu. Za portalem PoloniaChristia24.pl cytuję: „Nagranie przedstawia kłótnie muzułmanów pochodzących z Kaukazu oraz innych uchodźców, w tym Gruzinów i Ukraińców. Wszyscy porozumiewają się w języku rosyjskim. Czeczeni żądają od pozostałych przestrzegania islamskich reguł dotyczących ubioru. Zakazują mężczyznom i kobietom chodzenia w krótkich spodniach i podkoszulkach, także podczas upałów. Jedna z kłócących się kobiet mówi, że znajdują się na terenie wchodzącym w skład Unii Europejskiej a nie Państwa Islamskiego, dlatego też nikt nie może być zmuszany do przestrzegania muzułmańskich zasad. W odpowiedzi usłyszała od jednego z Czeczenów, że państwo islamskie jest wszędzie tam gdzie żyją wyznawcy nauk Mahometa, a więc także w ośrodku w Lininie. Uchodźcy przyznają, że mahometanie wielokrotnie obrażali i grozili kobietom. Całej sytuacji przyglądają się strażnicy, który potwierdzają, że sytuacja w której islamiści chcą narzucić swoje prawa innym, powtarza się kolejny raz. Nie reagują dla „świętego spokoju”.

Jan Brzechwa pisał: „Pałac z baśni powstaje w Warszawie / Będzie trwał jak miłość do dziecka / Będzie trwał jak przyjaźń radziecka”. Ktoś zapyta jaki związek ma wiersz Brzechwy z treścią felietonu? Oczywiście, że żaden. A jaki związek występuje pomiędzy rządami PO/PSL a zdrowym rozsądkiem. Też żaden.