Prezydent Francji powiedział: „Chcę wspomnieć również odwagę Niemców, także będących ofiarami nazizmu, wplątanych w wojnę, która nie była ich”. Te słowa na ścianie gabinetu powinien sobie powiesić premier Tusk i jego akolici, którzy uważają, iż nie ma sensu prowadzić polityki historycznej, gdyż stanowi ona balast w realizowaniu bieżących celów. Prezydent Francji powiedział dokładnie to, co chcą usłyszeć Niemcy, nad czym nieustannie i ciężko pracują. Oto z mroków historii wyłania się obraz, na którym po jednej stronie widać nazistów (bez narodowości), a po drugiej ofiary: Żydów, Rosjan, Francuzów, Romów, no gdzieś tam na horyzoncie plączą się jacyś Polacy, ale na czoło peletonu wysuwają się Niemcy…Tak oni też byli ofiarami! Mało tego – PIERWSZYMI OFIARAMI!  Muszę nieco sarkastycznie odpowiedzieć prezydentowi Francji. Panie prezydencie, faktycznie mamy problem z  globalnym ociepleniem i dlatego musimy podjąć działania mające na celu nie dopuszczenie do dalszego wzrostu temperatury na Ziemi…, bo niektórym politykom – jak mawia nasza złota młodzież – ciśnie na dekiel.