Dziś, 17 września, powtórnie sięgamy pamięcią do tragicznych wydarzeń, jakich Polacy mieli nieszczęście doświadczyć z rąk zdziczałych hord sowieckich żołdaków począwszy od 17 września 1939 roku. Ten dzień, w którym rosyjski taran wojenny pod sztandarami pięcioramiennej gwiazdy runął na Polskę jest symbolicznym początkiem wstrząsającej gehenny niezliczonych setek tysięcy ludzi, których jedyną przewiną było to, że urodzili się z królewskim białym orłem w sercu. Kary za tą milionową tragedię oczywiście nie poniósł nikt z odpowiedzialnych, a zza wschodniej granicy słychać tylko głosy, jacy to jesteśmy wyjątkowo niewdzięczni, bo przecież to Armia Czerwona nas wyzwoliła spod nazistowskiego jarzma, pędząc Niemców aż do Berlina. Patrząc jednak na historyczne fakty jedynie prawdziwym stwierdzeniem w tym zdaniu jest to, że Armia Czerwona była w Berlinie w 1945 roku. Cała reszta to wyjątkowo plugawe i bezczelne kłamstwa, bo co to za wyzwolenie kiedy ten rzekomy wyzwoliciel grabi, pali, gwałci, morduje i jeszcze przez 50 lat zapomina opuścić tego naszego niby wyzwolonego domu? Dostępne TUTAJ zdjęcia zrobiono podczas dzisiejszych gdyńskich uroczystości Dnia Sybiraka.