„Pokonani niezwyciężeni”, to hasło w pierwszej kolejności pojawia mi się w głowie, gdy myślę o Powstańcach. Jesteśmy im wdzięczni pamięć i szacunek, bo choć sama decyzja o wybuchu powstania budzi dzisiaj wiele emocji (i nic w tym dziwnego), zwłaszcza wśród historyków, to trud żołnierza musi być dostrzeżony i doceniony. Szkoda, że państwo polskie nie jest w stanie właściwie docenić Powstańców, bo ich emerytury są wielokrotnie mniejsze niż tzw. utrwalaczy władzy ludowej.  Dostrzegam związek pomiędzy Powstaniem, walką Żołnierzy Wyklętych i „Solidarnością”. Bez ich ofiary nie byłoby dzisiaj wolnej Polski. Za to im dziękuję i wskazuje jako przykład do naśladowania dla przyszłych pokoleń Polaków. Musimy pamiętać, że wolność i niepodległość nie jest nam dana raz na zawsze. Musimy o nią walczyć każdego dnia, by ta ofiara nie poszła na marne, byśmy w przyszłości nie musieli składać kolejnych na ołtarzu Rzeczpospolitej.