Przez 22 lata pracy w parlamencie poznałam wiele osób. Za każdą z nich stała jakaś historia, sprawa, którą mi powierzyli. Dziś oddałam klucze do miejsca, w którym tysiące tych spraw rozpatrywałam, omawiałam, szukałam rozwiązań. Dokumenty, materiały, książki – wszystko wymagało przejrzenia i weryfikacji, co jeszcze musi ze mną zostać, a czego mogę się pozbyć – zajęło mi to ponad miesiąc z towarzyszącym szybkim biciem serca. Dobrze zorganizowana po tak głębokich analizach już jestem przygotowana na rozpakowanie tych rzeczy za 4 lata – jeśli oczywiście dane będzie mi kandydować, a mieszkańcy Pomorza kolejny raz obdarzą mnie zaufaniem. Wszystkim, którzy razem ze mną działali przez wszystkie kadencje z całego serca dziękuję – jesteście niesamowici!